Na początku było … marzenie

Wiele lat pracy, wysiłku fizycznego i umysłowego oraz wyrzeczeń. Tak powstała samodzielnie zbudowana „Navigare”.

Tak się wygląda po szlifowaniu kadłuba
później malowanie
dopracowanie wszelkich drobiazgów
to kabina dziobowa
a to kabina rufowa
Navigare gotowa do drogi
wreszcie wodowanie

 Zwodowana na zalewie Włocławskim przeszła pomyślnie testy. Jej oryginalny wygląd i dopracowane detale zwracają z pewnością uwagę.

Jednak lat nam przybyło i wygoda stała się priorytetem.

Coraz trudniej jest poskładać się jak scyzoryk, aby wciągnąć spodnie. Czy wydostać coś z bakisty znajdującej się pod materacem, na którym się leży. Wprawdzie siedząc na toalecie można jednocześnie czytać książkę leżącą na stole a drugą ręką mieszać w garnku na kuchence ale…. to raczej dla młodych i sprawnych.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *